Wczesne objawy depresji jak rozpoznać depresję, zanim stanie się widoczna

Depresja rzadko zaczyna się od smutku. Częściej od zmęczenia, drażliwości i poczucia pustki.

Depresja rzadko przychodzi nagle. Najczęściej pojawia się cicho  jakby między codziennymi obowiązkami, w zmęczeniu, które przestaje mijać, w poczuciu, że coś w środku powoli gaśnie. Człowiek nadal funkcjonuje. Wstaje rano. Idzie do pracy. Odbiera telefony. Rozmawia z ludźmi. Z zewnątrz wszystko wygląda „normalnie”.

A jednak coś się zmienia.

W pracy terapeutycznej często widzę, że pierwsze sygnały depresji są bardzo subtelne tak subtelne, że łatwo je pomylić z przemęczeniem, stresem albo „gorszym okresem”.

I właśnie dlatego warto o nich mówić.

Depresja nie zawsze zaczyna się od smutku

W powszechnym wyobrażeniu depresja kojarzy się ze smutkiem i płaczem.
Tymczasem wiele osób opisuje początek depresji zupełnie inaczej.

Mówią raczej o:

  • pustce,
  • zobojętnieniu,
  • braku energii,
  • poczuciu bezsensu,
  • zmęczeniu, które nie mija.

Czasem pojawia się też drażliwość jakby większa niż zwykle.Rzeczy, które wcześniej były neutralne, zaczynają męczyć lub złościć.

To moment, który łatwo przeoczyć, bo życie nadal „idzie dalej”.

Najczęstsze wczesne objawy depresji

Pierwsze sygnały rzadko są spektakularne. Częściej przypominają drobne przesunięcia w codziennym funkcjonowaniu.

Na przykład:

  • przewlekłe zmęczenie mimo odpoczynku,
  • trudność w koncentracji,
  • spadek energii,
  • problemy ze snem,
  • mniejsza radość z rzeczy, które wcześniej były ważne,
  • wycofywanie się z relacji,
  • trudność w podejmowaniu decyzji,
  • poczucie przytłoczenia codziennością.

To nie są jeszcze objawy pełnej depresji. Ale mogą być jej początkiem.

Ciało i psychika często wysyłają sygnały wcześniej, niż jesteśmy gotowi je zobaczyć.